niedziela, 2 września 2012

Seksowna partnerka piłkarza podbija Anglię [ZDJĘCIA]

Tuż przed końcem letniego okienka transferowego nowym bramkarzem QPR został Julio Cesar, grający ostatnio w Interze Mediolan. Z transferu Brazylijczyka najbardziej ucieszyły się... brytyjskie tabloidy. Wszystko dlatego, że życiową partnerką golkipera jest seksowna modelka i aktorka Susana Werner. Anglicy wprost oszaleli na jej punkcie. Słusznie?
Susana Werner (modelka)

Susana Werner (modelka)

Susana Werner (modelka)

Susana Werner (modelka)

Susana Werner (modelka)

Susana Werner (modelka)

Susana Werner (modelka)

Susana Werner (modelka)

czwartek, 30 sierpnia 2012

Jump Man, czyli 5 lat życia na zdjęciach!

Mike przez 5 lat robił sobie codziennie zdjęcia. Zobaczcie, jak się zmieniał przez ten czas. Co ciekawe, całość projektu "Jump Man" na dysku Mike'a zajęła raptem 15 GB. Piosenka wykorzystana w tym timelapsie to "Jump Man" Bucketheada.

wtorek, 28 sierpnia 2012

Natalia Siwiec: Jestem seksoholikiem

Natalia SiwiecDziennikarzowi udało się wkręcić w rozmowie telefonicznej Natalię Siwiec, która przyznała się do pewnego uzależnienia. Mówiła poważnie?


Kamil Nosel ma audycję w Radiu ZET, w której dzwoni do celebrytów i nabiera ich, wypytując o różne absurdalne rzeczy. Tym razem ofiarą dziennikarza stała się Natalia Siwiec. Nosel podał się za pracownicę administracji osiedla, na którym mieszka Siwiec.
Z ostatniego rozporządzenia, które mieliśmy na radzie lokatorskiej wynika, że musimy wiedzieć, z kim mamy do czynienia w lokalach mieszkalnych. Dlatego są niezbędne badania lekarskie, m.in. wzroku oraz te psychiatryczne - usłyszeliśmy.
Obawiam się, że mogą bardzo źle wyjść – odparła rozbawiona Natalia.
Kłopoty ze wzrokiem, tak?
No, te z psychiką chyba bardziej. (…) Jestem bardzo nadopobudliwa. (…) Jestem seksoholikiem. Jest to potwierdzone lekarsko, mogę dostarczyć takie badania. (…) Mam taki problem, to jest takie trochę wstydliwe, ale mnie to kręci właśnie, gdy wszyscy inni słyszą – wyznała.
Gdy Nosel przyznał się do oszustwa, Siwiec roześmiała się i pogratulowała mu „superwkręta”.Myślicie, że od początku się domyślała? Posłuchajcie całej rozmowy:




Pudzianowski: Polska to taki naród ludzi zawistnych

mma, strongman, pudzianowski, kawaguchi, sylviaJuż 15 września Mariusz Pudzianowski na gali KSW 20 stoczy bój z Grekiem Christosem Piliafasem. O kondycję "Dominatora" nie musimy się martwić. Dlaczego?


Pudzianowski zapewnia, że z jego zdrowiem wszystko w porządku. Fot. AGENCJA SE/eastnews
Pudzianowskiemu do najlepszych wojowników MMA jeszcze sporo brakuje, ale pięciokrotny mistrz świata siłaczy dzień w dzień haruje, by i w tej dyscyplinie wdrapać się na szczyt. Dotychczas jego największą bolączką była kondycja. To już jednak przeszłość.
"Dominator" w rozmowie z portalem www.natemat.pl zdradza, że choć początki były ciężkie i jak sam zaznacza "zdychał" po kilku kilometrach biegania, to teraz nie miałby problemów z...
Przebiegłbym półmaraton w dwie godziny! Cały czas szybki trucht, bez podchodzenia. Kto wie, może jeszcze jakiś czas potrenuję i ludzie przeczytają, że "Pudzian" ukończył cały maraton (śmiech).
O tym, czy kondycja Pudzianowskiego rzeczywiście jest tak dobra, przekonamy się już 15 września.Na gali KSW 20 w Ergo Arenie Polak zmierzy się z Grekiem Christosem Piliafasem.Zawodnik w Polsce mało znany, ale bardzo solidny. To będzie dla Mariusza ciężka przeprawa.
"Dominator" we wspomnianym wywiadzie poruszył jeszcze m.in. kwestie swojego zdrowia. Wielu ludzi w Polsce nie ma złudzeń, że za czasów strongmanów Pudzianowski stosował doping i w przyszłości może mieć przez to poważne problemy.
Niech ci wszyscy ludzie, zamiast tak troszczyć się o moje zdrowie, zajmą się po prostu sobą. Tak będzie najlepiej. Dla wszystkich. Podejmowałem w swoim życiu różne decyzję i cały czas to ja ponoszę ich konsekwencje. Ja, nikt inny. A Polska to już taki naród ludzi zawistnych, gdzie jak tylko komuś zaczyna się powodzić, to on nagle jest zły, be, coś robi nie w porządku.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Kronika policyjna | Rekordowe przekroczenie prędkości w Anglii

policja londynBrytyjczyk kierujący Audi RS5 został zatrzymany za jazdę kradzionym samochodem z prędkością znacznie większą niż dopuszczalna. Za swoje czyny delikwent spędzi 9 lat w więzieniu.

Brytyjscy funkcjonariusze drogówki ścigali przestępcę na autostradzie M6 w styczniu br.. Usiłując zgubić policyjny pościg, rozpędził się 450-konnym Audi RS5 aż do 288 km/h. Auto było kradzione. Warto przy tym pamiętać, że maksymalna prędkość dopuszczalna w Wielkiej Brytanii wynosi 70 mil na godzinę (ok. 112 km/h).

Oprócz znacznego przekroczenia prędkości i spowodowania zagrożenia w ruchu drogowym, kierowcy postawiono zarzut dokonania 16 napadów rabunkowych. Sąd skazał go na 9 lat więzienia i odebrał mu prawo jazdy na 4 lata.
To był modelowy przykład niebezpiecznej jazdy. Jechał Pan przedmieściami Wolverhampton tak szybko, że nawet policyjny radiowóz nie był w stanie Pana dogonić
powiedział sędzia skazując winnego.

Audi RS5 2012
Audi RS5 2012
Audi RS5 2012
Audi RS5 2012
Audi RS5 2012

Perquis nie boi się Messiego i Ronaldo. "Superwyzwanie"

Damien Perquis (piłkarz)Wkrótce zostanie zaprezentowany na oficjalnej konferencji prasowej, za tydzień może zaliczyć debiut w barwach Betisu Sewilla. Damien Perquis jest zachwycony transferem z Francji do Hiszpanii.


Perquis nie pęka przed Messim i Ronalod. Fot. Michał WIELGUS/SE/EAST NEWS
Betis rozpoczął sezon od zwycięstwa z Athletikiem Bilbao oraz porażki z Rayo Vallecano. Za tydzień ekipę z Sewilli czeka bój z Atletico Madryt. I wiele wskazuje na to, że w tym spotkaniu w barwach "zielono-białych" zadebiutuje Damien Perquis.
Zobacz też: Perquis kolejnym polskim piłkarzem w La Liga. Związał się z Betisem
Reprezentant Polski uzgodnił już wszystkie warunki kontraktu i wkrótce zostanie zaprezentowany na oficjalnej konferencji prasowej. Dla Perquisa występy w Primera Division będą spełnieniem marzeń. Obrońca z pewnością wyczekiwać będzie głównie na 25 listopada oraz 9 grudnia. Tego pierwszego dnia Betis zmierzy się bowiem z Realem, a drugiego z Barceloną.
Perquis będzie musiał zatrzymać najpierw Cristiano Ronaldo, a potem Leo Messiego.Zadanie arcytrudne, ale piłkarz nie pęka.
Oczywiście, że się nie boję. Ile byłby wart strachliwy obrońca? Nic. Traktuję to jako superwyzwanie. Ale wcale nie trzeba czekać na mecze z Realem czy Barcą, aby się przekonać, że w Hiszpanii obrońcy mają ciężkie życie. Tu w każdym zespole są świetni ofensywni piłkarze. Choćby w Rayo Vallecano, które ograło nas 2:1 - przyznaje Perquis na łamach "Super Expressu".