środa, 30 listopada 2011

ŻELAZNE KROCZE. Na przyrodzeniu dźwiga 230 kg!

Yang You-sin nie jest już młodzieniaszkiem, ale wciąż ma krzepę, jakiej mogą mu zazdrościć znacznie młodsi. Tajwańczyk przez całe życie

 pracował fizycznie. Niestety, kilka lat temu jego organizm odmówił posłuszeństwa. Kończyny puchły coraz bardziej, a ból wszystkich mięśni uniemożliwiał mu normalne funkcjonowanie. Nie pomagały żadne lekarstwa.

Zaczął szukać mniej konwencjonalnych rozwiązań i tak trafił na qigong, czyli tradycyjną chińską gimnastykęznaną już od starożytności. Polega na przyjęciu odpowiedniej postawy, głębokim oddechu i maksymalnym skupieniu umysłu. Wpływa pozytywnie nie tylko na zdrowie ciała, ale i ducha. Jednak pan Yang podszedł do tematu w mniej standardowy sposób.

Kiedy pozbył się bólu, wtedy zaczął go sobie zadawać sam. Zaczął dążyć do uzyskania tzw. żelaznego krocza. Dyscyplina wymyślona przez Tu Jin-sheng, to sport tylko dla największych twardzieli. W tym przypadku nie liczy się wyłącznie siła mięśni, ale opanowanie, precyzja i wytrzymałość. Ciężar, jak sama nazwa wskazuje, zawieszony jest na przyrodzeniu.

Trening rozpoczyna się od podniesienia kilku skromnych ciężarków. W finałowym momencie zawodnik dźwiga nawet 230 kilogramów! Trudno powiedzieć, w jaki sposób tak wielki ciężar zawieszony jest na tak delikatnej części ciała, ale z oczywistych względów nie dysponujemy obrazującymi to zdjęciami. Wyzwanie polega nie tylko na podniesieniu ciężaru, ale także utrzymaniu go w powietrzu przez około 30 sekund.

Koneserzy takiej rozrywki są zachwyceni występami Yanga. Nic więc dziwnego, że Tajwańczyk otrzymuje zaproszenia ze wszystkich zakątków świata. Mamy nadzieję, że po tak wyczerpujących ćwiczeniach ma jeszcze siłę na "trenowanie" z własną żoną.

wtorek, 29 listopada 2011

To chyba najdziwniejszy rekord świata! [VIDEO]

Na naszych łamach prezentowaliśmy wiele dziwacznych rekordów. Wspomnijmy chociażby największą ilość śmieci wyciągniętych z pępka, najszerszy język, czy najdłuższą damską brodę. Brzmi ekstremalnie, ale to dopiero początek atrakcji. Już za chwilę zobaczycie coś, co po prostu nie mieści się w głowie.

Saudyjczyk Badr Al-Alyani podjął się niezwykłej misji. W najbliższym czasie chce pobić rekord w jednej z najdziwniejszych konkurencji, jakie zna współczesny świat. A jeśli nie zna, to pozna, bo obok czegoś takiego trudno przejść obojętnie. Mówiąc krótko, chodzi o... tryśnięcie mlekiem z oka na jak największą odległość.
Jeśli jakimś cudem nie wiecie, aktualnym rekordzistą w tej konkurencji jest obywatel Turcji, Mehmet Yilmaz, któremu udało się trysnąć na ponad 2,7 metra. Czy Badr przekroczy magiczną barierę o chociaż centymetr? Czy wystarczy mu siły w oku, by odpowiednio mocno wyrzucić z siebie śnieżnobiały płyn? 

Przekonamy się za jakiś czas. A teraz nie pozostaje nam nic innego, jak zachwycić się perfekcją i finezją aktualnego rekordzisty.



Zrobili system nagłaśniający z tysięcy puszek po piwie

Jesteśmy przekonani, że na coś takiego nie wpadliby nawet zaprawieni w bojach "ekolodzy", którzy codziennie przeczesują kosze na świeci w poszukiwaniu cennych puszek. Okazuje się, że niepozorne opakowanie po napoju bardziej lub mniej alkoholowym nadaje się nie tylko na przemiał. Doskonale
 sprawdza się także w działalności artystycznej.

Dowiedzieliśmy się o tym dzięki nietypowemu przedsięwzięciu jamajskiego piwa marki Red Stripe. Firma zaprosiła do współpracy Yuri Suzuki, artystę zajmującego się właśnie dźwiękiem. Dzięki jego odważnej koncepcji udało się zbudować unikalny system nagłośnienia. Oczywiście z puszek. I to sporej ilości, bo konstruktor potrzebował ich ponad 5 tysięcy.

Dzieło faktycznie powstało i wygląda całkiem imponująco. Jak sprawdza się jednak w praktyce? Czy odpowiednio przewodzi dźwięki? Sprawdźcie to sami:


poniedziałek, 28 listopada 2011

[SZOK] Zabrali Pudzianowi zwycięstwo! Walka uznana za nieodbytą!

Pudzian zremisował - SPORTY WALKI - KSW 17: Pudzian vs. Thompson IISensacyjne zakończenie kontrowersji wokół walki Mariusza Pudzianowskiego z Jamesem Thompsonem! Anglik w chamski sposób podważał zwycięstwo Pudziana, ale dopiął swego. W poniedziałek polski strongman został pozbawiony zwycięstwa, a walka uznana za nieodbytą.

- To pieprzony żart! - grzmiał w sobotę w Atlas Arenie Thompson, gdy sędziowie ogłosili zwycięstwo Pudzianowskiego.
Angielski "Kolos" wyrwał mikrofon reporterowi Polsatu i zaczął wyzywać KSW. - Tak, pewnie, bijcie brawa Mariuszowi! To pieprzone skur...! Pie... KSW! - darł się do kibiców. W międzyczasie cisnął w ich stronę pamiątkowym pucharem.
Ale wynik walki podważał nie tylko rywal Pudziana. Werdyktowi sędziów dziwił się i występujący na gali w walce wieczoru Mamed Chalidow, i jeden ze współwłaścicieli KSW. - Moim zdaniem tu powinna być dogrywka - mówił Martin Lewandowski.
Dogrywki nie było, bo sędziowie typowali na Pudzianowskiego. Dwóch wskazało zwycięstwo Polaka, trzeci postawił na remis.
- Mamy w stu procentach zaufanie do naszych sędziów, choć oczywiście mogła się wdać ludzka pomyłka - zastanawiał się jeszcze w sobotę Lewandowski w rozmowie z myMMA.pl. Dzień po walce organizacja KSW jeszcze raz przejrzała karty punktowe i zdecydowała się zweryfikować wynik.
Jak dowiedział się eurosport.pl, sędzia Robert Łysiak typował zwycięstwo Pudzianowskiego 20:19, Leszek Pawlęga remis 20:20, natomiast bodaj najbardziej doświadczony w tym gronie Piotr Bagiński wskazał zwycięstwo Thompsona 20:19, ale oddając kartę punktową, pomylił się! O pomyłkę nietrudno, bo na kartach punktuje się narożniki, a nie nazwiska.
Bagiński zreflektował się zaraz po walce, ale na reakcję było już za późno. Sprawę udało się wyprostować dopiero na poniedziałkowej konferencji prasowej, na której organizatorzy gali KSW 17 oficjalnie ogłosili, że walka Mariusz Pudzianowski - James Thompson powinna zakończyć się dogrywką, wobec czego została uznana za nieodbytą i nie będzie uwzględniana w rekordach zawodników.
Angielski "Kolos" pozostaje więc niepokonany w starciach z Pudzianem. W maju Polak odklepał duszenie trójkątne, a zemsta nie była taka słodka, jak się początkowo wydawało. Trzecia walka z Thompsonem? - Czemu nie - mówił na gorąco Pudzianowski, kiedy jeszcze nie wiedział, że zwycięstwo mu się nie należało.

[ZOBACZ] 9 Najcudowniejszych jaskiń wodnych

Wodnisty cud

Jaskinia Morze u wybrzeży Włoch.Wiele z najbardziej inspirujących jaskinie utworzone wzdłuż wybrzeży oceanów i jezior.Znany również jako przybrzeżnych jaskiniach, te geologiczne cuda są wyryte na skalnych nadmorskie klify poprzez długoterminowe działanie fal wzdłuż linii osłabienia błąd w skały.
Oprócz zwiedzanie jaskiń, jaskinie morskie dają duże możliwości rekreacji na spływy kajakowe, basen, bezpłatny nurkowania, nurkowanie i wiele innych. Podczas gdy wiele z tych jaskiń znajdują się w skaliste wybrzeża Europy, jedne z największych morskich jaskiń na świecie - takie jak Painted Cave Kalifornii i Oregon Sea Lion Cave - można znaleźć na skalistym wybrzeżu Pacyfiku Stanów Zjednoczonych.



Fingala Cave

Inside of Fingal's CavePołożony na wyspie Staffa, Szkocja, Jaskinia Fingala, znany również jako "Uamh-Binn" w języku gaelickim (czyli "Jaskinia melodia"), jest dobrze znany ze swojego nadrzędnego, katedra wyposażone jak geologicznych i pochodzących brzmi niesamowicie.
Jaskinia, wraz z całą wyspę Staffa, składa się wyłącznie z kolumnami w kształcie heksagonalnym bazaltu (podobnie jak w Irlandii Północnej Grobla Olbrzyma ), która produkuje naturalnie sklepionym sufitem.
Najprostszym sposobem, aby zobaczyć ten inspirujących jaskini dla siebie jest rejs zwiedzanie od miasta Mull. Ziemia rejsy w pobliżu jaskini, i sześciokątne kolumny bazaltowe służyć jako doskonały ostoi chodzić wzdłuż brzegu i wejdź do jaskini.





Sea Lion Cave

Sea Lion CaveOregon Sea Lion Cave jest nie tylko znany jest jako największa jaskinia morze na świecie, ale także mnóstwo szczekanie dzikich lwów morskich, że salon na skaliste skały.
Położony zaledwie kilka mil od Florencji, ogromne bazaltowa jaskini znajduje się 300 metrów pod Highway 101. Aby dotrzeć do wewnętrznej jaskiń, odwiedzających musi podjąć równie głęboko windy, a następnie przejdź w dół kilka schodów i ścieżek.



Alofaaga Blowholes

A boy watches the Alofaaga BlowholesJednym z najbardziej ekscytujących i wspaniały atrakcji przyrodniczych w niewielkim kraju wyspy Samoa są Blowholes Alofaaga. Podczas przypływu rolkach w, potężne fale są wyrzucane w górę przez szereg rur utworzone z lawy, powodując łzawienie eksplozji podobny do tego z ogromną fontanną lub gejzer.
To na pewno nie w jaskini na zwiedzanie jaskiń jest jednak, w łamaniu wody plamy dzięki wysokiej przewody ciśnieniowe, z łatwością zabić każdego, kto miał pecha, na tyle, by przez otwory.
To śmiertelne życie jest często prezentowane na mniejszą skalę przez mieszkańców w okolicy, którzy będą rzucać kokosy, kamienie i inne przedmioty w otwory tak jak są one o cios 


Great Blue Hole

Great Blue HoleUsytuowany w Atoll Lighthouse Reef Belize jest Great Blue Hole, duży okręt podwodny pionowej jaskini, że środki 984 metrów średnicy i 407 metrów głębokości. Dzięki pięknej, czystej wody i różnorodności dzikich morskiego życia zamieszkałych w głębi, olbrzymie Blue Hole jest popularnym miejscem do nurkowania.
Dzisiejsze niebieski dziury, które znajdują się na całym świecie, powstawały przed erozją w czasie poprzednich epok lodowych, kiedy na Ziemi poziom morza był znacznie niższy niż obecnie.
Chociaż Great Blue Hole jest zdecydowanie wielki, nie jest najgłębsze. Tytuł ten jest w posiadaniu Blue Hole Dean, który znajduje się na Bahamach, z głębokości 663 stóp. Na demonstracji na wielkość jego rozmiar, sprawdź Guillaume Nery, mistrz świata freediver, jak robi nurkowania swobodnego spadania w dziurze w ten klip wideo nakręcony przez kolegów freedivingu mistrzem, Julie Gautier.


Blue Grotto

Blue GrottoZ jego wspaniałą błękitną wodą, Blue Grotto jest jednym z najbardziej znanych morskich jaskiń na świecie. Znajduje się u wybrzeży wyspy Capri, Włochy.
Wycieczki z przewodnikiem łodzi są łatwo dostępne, dzięki czemu można być świadkiem jaskini dla siebie. Wylot jaskini jest tak mała, że ​​pasażerowie muszą leżeć na łodzi jako przewodnik ciągnie wewnątrz łodzi. W związku z niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i wysokie fale mogą udaremnić próby na jakini.





Painted Cave

Painted CaveDruga najdłuższa jaskinia morze na świecie jest Santa Cruz Island Painted Cave u wybrzeży Kalifornii. Utworzone wzdłuż linii uskoku, długość jaskini środków na 1227 metrów, a wejście jest 130 metrów wysokości.
The Painted Cave został nazwany na kolorowe skały, porosty i glony przedstawione w jaskini.Na wiosnę, wodospad kaskadami w dół przed wejściem.
Jednym z najczęstszych sposobów na doświadczenie tego wspaniałego jaskini jest wybrać się na przejażdżkę łodzią na wyspę, a następnie zbadać wodnisty jaskini przez kajak.




Apostoł Caves Ice Islands

Ice cave at Apostle Islands National LakeshoreNa wyjątkowe przeżycia jaskiń, iść dalej niż wybrzeży Apostle Islands w Superior Lake Wisconsin.
W lecie, spływy kajakowe wzdłuż brzegu pozwala zwiedzającym obserwować każdego wykwintne jaskini. Kiedy jezioro zamarza w zimie, jaskinie naśladownictwa.Odwiedzających targi w kajaki wytrzymałe buty śniegu, wędrówka się pieszo, aby zobaczyć zamrożone wodospady i ogromne sople.
Apostle Islands National Lakeshore nie jest znana więcej niż uderzające jaskiń brzegiem ekosystemu jest jednym z rodzaju. Liczne gatunki roślin i dzikich zwierząt nazywają te domu wysp, w tym duża koncentracja czarne niedźwiedzie w Stockton Island i wiele gniazdowania ptaków .
Aby zobaczyć, co jaskiń wyglądać latem, sprawdź poniższym wideo:



Smoo Cave

Smoo CavePołożony w pobliżu miejscowości Durness, Szkocja, jest Smoo Cave. Ten imponujący geologicznych dziwnego, wyryte na wapiennych przez Allt Smoo, rzeki płynącej powyżej i wlewa do jaskini przez Sinkhole.
Jaskinia ta woda obejmuje zarówno wody morskiej i wody słodkiej. Podczas wewnętrznych komór powstały przez Alt Smoo, komora po pierwsze, w którym znajduje się łatwo dostępny i rozległy usta jaskini, powstała w wyniku erozji wody morskiej.
Jaskinia jest dość łatwo dostępne i znajdują się schody, korytarze i toalety dostępne dla prawie 40.000 osób, które odwiedzają każdego roku. Przejażdżki łodzią są oferowane w ramach wewnętrznej jaskiń wodnego w okresie letnim.




Piula Pool Cave

Piula Pool CaveZałożona przez chłodzony rur lawy, to naturalne źródła słodkiej wody, która wypływa z jaskini do morza jest ulubionym miejscem kąpieli dla mieszkańców i odwiedzających na północnym wybrzeżu wyspy Upolu Samoa jest.
Piula College Theolological, które pobiera niewielkie opłaty dla gości, położony jest w pobliżu, i pozwala na korzystanie z szatni i Fales (rodzaj schronienia Samoa) dla wszystkich odwiedzających.




niedziela, 27 listopada 2011

KSW 17 Pudzian i Chalidow zwycięzcami "Zemsty"

Mamed Chalidow - JesseNie było żadnych wątpliwości co do wyniku walki Mameda Chalidowa. Nasza gwiazda MMA bez większych problemów poradziła sobie z Jesse Taylorem z USA. Amerykanin na początku rzucił się na "Kanibala", ale ten umiejętnie bronił się w parterze, aż w końcu przechwycił nogę rywala i założył efektowną dźwignię na staw kolanowy, natychmiastowo wymuszając poddanie przeciwnika.
- Dziękuję bardzo kibicom. Za wsparcie, które mocno czuję. Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi w odniesieniu tego zwycięstwa - powiedział po wygranej szczęśliwy Mamed Chalidow.
- "Pudzian" wygrał, wygrali Materla i Błachowicz, to była udana gala, za co dziękuję chłopakom i ludziom, którzy nas wspierali - dodał polski mistrz MMA.
Na wielkie słowa uznania zasłużył także Artur Sowiński. Popularny "Kornik" efektownie znokautował silnym podbródkowym Macieja "Irokeza" Jewtuszkę. Taki wynik był swego rodzaju niespodzianką, ponieważ w roli faworyta do tego starcia przystępował bardziej doświadczony Jewtuszko.

Mariusz Pudzianowski i Mamed Chalidow to miały być i były gwiazdy wieczoru gali KSW 17 - Zemsta, która odbyła się w sobotnią noc w Atlas Arenie w Łodzi. Obaj zawodnicy wygrali swoje walki, a "Kanibal" zrobił to w iście mistrzowskim stylu.

Mariusz Pudzianowski - James ThompsonTradycyjnie na najważniejsze starcia trzeba było czekać do późnej nocy. Jednak opłaciło się. Mariusz Pudzianowski, który w maju przegrał z Jamesem Thompsonem, tym razem zrewanżował się Brytyjczykowi, pokonując go przed jednogłośną decyzję sędziów. To rozwścieczyło "Kolosa", który zabrał mikrofon prowadzącemu i zaczął kpić z werdyktu sędziowskiego.
- Dziękuje tym, którzy pomogli mi wyjechać do USA, gdzie trenowałem przed tą walką. Dzięki ludziom, którzy ze mną ćwiczyli, którzy mi pomogli, dzięki całemu "Pudzian Team" jestem zwycięzcą walki. "Pudzian Team" górą, Polska górą - powiedział po wygranej Mariusz "Pudzian" Pudzianowski.
- Jestem jeszcze żółtodziobem w tym sporcie. Jeszcze wiele muszę się nauczyć. Ci, którzy spisali mnie na straty po poprzedniej walce, kij im w oko! Ruszam w styczniu za ocean, gdzie dalej będę trenował i szykował się do kolejnych walk. Jeszcze wam pokażę, to jeszcze nie koniec - zapowiedział "Pudzian".

sobota, 26 listopada 2011

[GRY] Wielkie wpadki wizjonerów branży gier

SporeNie chodzi tutaj o wielkie hity pokroju „Duke Nukem”, na które się czeka latami. Takie tytuły mają kosmicznie wysoko wywindowaną poprzeczkę i szanse, że sprostają oczekiwaniom graczy są tym mniejsze, im dłużej trzeba na nie czekać. Bo może to i prawda, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale znacznie bardziej rośnie w miarę czekania. Nie chodzi też o wielkie firmy tworzące takie właśnie hity, jak Blizzard swoje „Diablo 3”. Chodzi o pojedynczych ludzi, geniuszy branży, którzy swoją kreatywnością, uporem i odwagą zmienili oblicze gier.

Czy naprawdę byli genialni, czy mieli po prostu szczęście? Czy można ufać im tylko dlatego, że mają opinię geniuszy? Cały czas słyszymy bowiem o tzw. pewniakach, grach, które są skazane na sukces, bo wzięli się za nie ludzie, którzy wiedzą co robią i już pokazali co potrafią. Czy zatem warto kupować w ciemno ich dzieła? Bardzo szeroko zresztą reklamowane?
Okazuje się, że chłodny osąd i rozsądek przydają się także przy kupnie gier. Zanim więc nabędziemy tytuł, o którym w mediach aż huczy, bo patronuje mu swoim nazwiskiem wizjoner branży growej, przeczytajmy najpierw kilka recenzji, jak w przypadku wszystkich innych tytułów. Wizjonerzy też mają swoje wpadki.

"DAIKATANA" – George Romero

Daikatana

To chyba najbardziej klasyczny przykład takiej gry-pewniaka. George Romero to legenda branży. To on razem z Johnem Carmackiem stworzył „Quake’a”, więc po „Daikatanie” spodziewano się co najmniej ósmego cudu świata... I rzeczywiście. Choć minęło już 11 lat od premiery „Daikatany”, jej sława jest żywa do dziś. Zła sława oczywiście.
Tytułowa Daikatana to legendarny miecz samurajów, umożliwiający podróżowanie w czasie. Odnaleziony zostaje dopiero w XXV wieku przez japońskiego naukowca, który cofa się w przeszłość, aby zmienić historię. Akcja rozgrywa się w różnych epokach, a bohaterowie używają imponująco szerokiego wachlarza broni, od starożytnych modeli do futurystycznych. Brzmi to wszystko bardzo obiecująco, prawda? Cóż z tego jednak, jeśli „Daikatana” okazała się płytka, efekciarska i słabo grywalna. Okrzyknięta przez polskich graczy „Daikaszaną”.

KSW > IPLA

Oglądaj galę KSW17 - Zemsta już 26 listopada od 20:00 na żywo w ipla! Wejdź na www.ipla.tv i ciesz się sportowymi emocjami w HD. 
Oglądaj KSW!
Na gali KSW17 - Revenge dojdzie do rewanżu pomiędzy Mariuszem Pudzianowskim i Anglikiem Jamesem Thompsonem. Panowie konfrontowali się już ze sobą na gali KSW16 i wtedy lepszym okazał się mieszkaniec Wielkiej Brytanii. Tym razem ma być inaczej, a "Pudzian" zapowiada, że tym razem to on wyjdzie zwycięsko z pojedynku. 

Drugą walką z cyklu rewanżowa będzie starcie Rameau Thierry Sokoudjou i Jana Błachowicza. - Ten pojedynek będzie wyglądać zupełnie inaczej niż nasza pierwsza walka. Dołożę wszelkich starań, żeby tym razem kibiców nie zawieść i wygram - zapowiada Błachowicz, który do tego pojedynku przygotowuje się w Holandii. Stawką tejże walki będzie pas Międzynarodowego Mistrza Federacji KSW w wadze półciężkiej. 

W listopadzie, po raz pierwszy na gali KSW wystąpi absolutny numer jeden wagi lekkiej w Polsce, Maciej Jewtuszko. Popularny "Irokez" skrzyżuje rękawice z Arturem Sowińskim. 

Podczas gali swoje umiejętności zaprezentuje kibicom jeden z najlepszych grapplerów w Europie, Michał Materla. Rywalem "Cipao" będzie weteran MMA z Ameryki, były mistrz organizacji IFL, Matt Horwich. 

Trzecią walką rewanżową gali KSW17 - Revenge będzie konfrontacja Antoniego Chmielewskiego z Jamesem Zikicem. W mniemaniu "Chmiela" werdykt pierwszego pojedynku nie był słuszny, stąd zapewne drugie starcie, które ma rozwiać wszelkie wątpliwości i pokazać, kto jest lepszy. Warto wspomnieć, że dla Chmielewskiego będzie to pierwszy pojedynek po operacji kolana. 

Siedemnasta edycja "Konfrontacji Sztuk Walki" to również pojedynek na szczycie polskiego rankingu wagi półśredniej. Były mistrz wagi średniej organizacji M-1 Global Rafał Moks zmierzy się z triumfatorem turnieju KSW Extra 2 - President Cup Aslambekiem Saidovem. 

Na “deser” zobaczymy także Mameda Khalidova, który stanie do walki z dwukrotnym akademickim mistrzem USA w zapasach, Jessem "TJ Money" Taylorem. Amerykanin to bardzo doświadczony zawodnik, który w przeszłości walczył dla UFC, Strikeforce i DREAM. Jego bilans walk to dwadzieścia cztery zwycięstwa i siedem porażek. W swojej karierze mierzył się z takimi wirtuozami MMA jak m.in. Tom Watson, Denis Kang czy Hector Lombard. - Jesse Taylor już od dłuższego czasu wiedział, że może bić się z Mamedem i przygotowywał się na taką ewentualność - kończą włodarze największej gali MMA w Europie. 

Jak obejrzeć transmisję na stronie ipla.tv? 

Wykup dostęp do transmisji na stronie ksw.ipla.tv. Zachowaj otrzymany kod. Kliknij "Oglądaj" przy transmisji, wpisz kod i zobacz wydarzenie (do obejrzenia potrzebny jest Microsoft Silverlight, który również możesz pobrać na stronie).
zobacz także: