czwartek, 8 grudnia 2011

Całuśna 22-latka. Czy to największe usta świata?

W ostatnich latach eleganckie panie oszalały na punkcie pięknych, kształtnych i wydatnych ust. Powiększające je zastrzyki stały się prawdziwym hitem klinik chirurgii plastycznej. Wystarczy kilka nakłuć, by z minuty na minutę twarz nabrała nowego wyrazu. Niestety, większość klientek z czasem zatraca zdrowy rozsądek i może się to zakończyć bardzo źle.

Doskonałym przykładem jest pewna młoda Rosjanka, która zbyt mocno pokochała zastrzyki z silikonuKristina Rei na co dzień pracuje jako stylistka paznokci, więc branża piękności nie jest jej obca. Mieszkanka Petersburgana punkcie swoich warg ma prawdziwą obsesję.

Skąd taka potrzeba? Prawdopodobnie wszystko zaczęło się w dzieciństwie, gdzie była wyśmiewana i obrażana przez rówieśników. Uchodziła za wyjątkowo szpetną dziewczynę. W pewnym momencie Kristina doszła do wniosku, że być może wyglądałaby lepiej, gdyby wąskie do tej pory usta nieco stuningować. Na pierwszyzabieg zdecydowała się w wieku 17 lat.

Dzisiaj jest już o 5 lat starsza i ma na swoim koncie ponad 100 chirurgicznych interwencji. Dzięki nim podobno czuje się lepiej, ale wciąż nie jest zadowolona z efektu. Z innych części ciała chyba także, bo właśnie szuka pracy, by zarobić na operację powiększenia piersi oraz zmianę kształtu uszu (mają być zaostrzone jak u bajkowych elfów).

Co ciekawe, Kristina do tej pory nigdy nie miała chłopaka. Podejrzewamy, że gdyby nie zdecydowała się na tak drastyczne poprawki, wtedy nie miałaby z tym żadnego problemu. Dzisiaj, z takim wyglądem, o oddanego mężczyznę może być naprawdę ciężko.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz