- Jednej osobie groził on użyciem broni - zaznaczyła prokurator Urszula Noras-Cema. Prokuratura nie wyklucza także, że w dalszym toku postępowania mężczyzna zostanie zbadany przez biegłych psychiatrów.
52-latek wpadł w szał i zaczął strzelać, kiedy nie dostał szukanego przez siebie towaru. Zanim obezwładniła go ochrona oddał kilka lub kilkanaście strzałów. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Wiadomo, że mężczyzna strzelał z tak zwanej broni ostrej -co ustaliła policja. Wiadomo też, że pistolet nie należał do niego a do firmy ochroniarskiej, w której najprawdopodobniej pracował.
źródło: onet

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz