Odeszła jedna z największych gwiazd polskiej estrady. Violetta Villas, a właściwie Czesława Cieślak, zachwycała swym głosem nie tylko mieszkańców bloku wschodniego, ale też USA. Piosenkarka zmarła w wieku 73 lat.Violetta Villas, jedna z największych gwiazd wokalnych w Polsce, zmarła w poniedziałek w wieku 73 lat w Lewinie Kłodzkim. Rzecznik prasowy komendy wojewódzkiej we Wrocławiu Paweł Petrykowski powiedział, że policja otrzymała informację od pogotowia ratunkowego o zgonie piosenkarki ok. godz. 21.
Kilkanaście dni przed śmiercią z artystką rozmawiał "Fakt". Villas w rozmowie odniosła się do negatywnych komentarzy o jej późniejszej karierze, szeroko rozpowszechnionych w mediach. - Jestem obrażana od lat. Wmawia się moim wielbicielom straszne rzeczy, a mnie choroby psychiczne. Ludzie kłamią na mój temat, ale mam nadzieję, że Bóg im wybaczy. Ja nie zamierzam walczyć. Znam prawdę i ufam, że kiedyś ci ludzie, którzy kłamią na mój temat, zrozumieją, co czynili - powiedziała gwiazda.
Uniwersalny głos
Villas wykonywała zarówno muzykę rozrywkową, kolędy i pieśni religijne, jak i kompozycje klasyczne, arie operowe i operetkowe. Nagrała również covery popularnych piosenek amerykańskich i francuskich. Do jej największych przebojów należą m.in. "Do ciebie, mamo", "Nie ma miłości bez zazdrości", "Przyjdzie na to czas", "Szczęście" czy "Oczi cziornyje". Jej głos charakteryzowany był jako sopran koloraturowy o rozszerzonej skali, obejmującej cztery oktawy.
Villas wykonywała zarówno muzykę rozrywkową, kolędy i pieśni religijne, jak i kompozycje klasyczne, arie operowe i operetkowe. Nagrała również covery popularnych piosenek amerykańskich i francuskich. Do jej największych przebojów należą m.in. "Do ciebie, mamo", "Nie ma miłości bez zazdrości", "Przyjdzie na to czas", "Szczęście" czy "Oczi cziornyje". Jej głos charakteryzowany był jako sopran koloraturowy o rozszerzonej skali, obejmującej cztery oktawy.
Największe przeboje Violetty Villas fani mogli usłyszeć w lutym tego roku w Kielcach podczas koncertu jubileuszowego, z okazji 50-lecia działalności artystycznej piosenkarki. Artystka została odznaczona wówczas medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis", przyznawanym przez ministra kultury.
Biografia
W tym roku ukazała się książka"Villas. Nic przecież nie mam do ukrycia" Izy Michalewicz i Jerzego Danilewicza. - Napisaliśmy o Violetcie dramat w dwudziestu aktach, rozbierając na części pierwsze całe jej życie. Okazała sie postacią niezwykle plastyczną, barwną i pełną sprzeczności. Człowiekiem, który obdarzony wielkim, niepospolitym talentem, nie był w stanie dźwignąć własnej kariery - mówiła Iza Michalewicz, współautorka książki.
W tym roku ukazała się książka"Villas. Nic przecież nie mam do ukrycia" Izy Michalewicz i Jerzego Danilewicza. - Napisaliśmy o Violetcie dramat w dwudziestu aktach, rozbierając na części pierwsze całe jej życie. Okazała sie postacią niezwykle plastyczną, barwną i pełną sprzeczności. Człowiekiem, który obdarzony wielkim, niepospolitym talentem, nie był w stanie dźwignąć własnej kariery - mówiła Iza Michalewicz, współautorka książki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz