czwartek, 1 grudnia 2011

Zapłaci za brak seksu. Była żona puści go z torbami, bo nie chciał się kochać

Może się wydawać, że pożycie małżeńskie to prywatna sprawa dwojga ludzi. Czasami bywa jednak tak, że najskrytsze sekrety z sypialni przedostają się na światło
 dzienne. Mąż niedomaga? Małżonka jest oziębła? Od pół roku nie uprawiają seksu? Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że podobne problemy coraz częściej znajdują finał w sądzie.

Wielokrotnie opisywaliśmy absurdalne procesy, które jedna ze stron wytaczała drugiej ze względu na zbyt małe zainteresowanie cielesnymi uciechami. Wystarczy wspomnieć Saudyjkę, która domaga się od męża 12 milionów dolarów odszkodowania za wielomiesięczne odmawianie jej seksu. Sporo, ale to kwota w tym przypadku nieosiągalna. 

O znacznie mniejsze pieniądze walczyła Francuska, której łóżkowe perypetie opisywaliśmy ponad 2 miesiące temu. 51-latka pozwała swojego męża (równolatka) za zrujnowanie ich małżeństwa. Dwa lata temu wystąpiła z pozwem rozwodowym, a teraz domaga się zadośćuczynienia. Jak sama twierdzi, za wszystkie niepowodzeniaodpowiada jej leniwy mąż. Żądana kwota to 10 tys. euro.

Niedawno zapadł wyrok, w uzasadnieniu którego można przeczytać, że stosunki seksualne są wyrazemuczucia między małżonkami. Biorąc ślub obydwie strony zgadzają się na dzielenie ze sobą życia, a to oznacza także to, że będą także uprawiać ze sobą seks. Zdaniem sądu mężczyzna nie dopełnił tego obowiązku. Mężczyzna się odwołał. 

Na nic się to jednak zdało, by wyższe instancje podtrzymywały, że mężczyzna mógł wyrazić chociaż odrobinę dobrej woli i zaspokajać małżonkę. Definitywnie stwierdzono, że jego stan zdrowia pozwalał na prowadzenienormalnego życia seksualnego.

Rzadko kiedy słyszy się o mężczyznach, którzy odmawiają bliskości, ale jeśli należysz do tej grupy - miej się na baczności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz