Jeśli ktokolwiek może powiedzieć, że uwielbia swoją pracę, to kimś takim jest bez wątpienia niejaki Kazimierz Olszewski. 53-latek jak mało kto czerpie radość i satysfakcję ze swojego niezwykłego zajęcia. Bezkarniedelektuje się kobiecym pięknym i jeszcze na tym zarabia.Pan Kazimierz jest bowiem rumpologiem. Nie wiecie co to takiego? Spokojnie, kiedy wieść się rozniesie,rumpologia szybko trafi na szczyty rankingów najbardziej wymarzonych zawodów. Chodzi o pośladki i tajemnice w nich zapisane.
Jedni wróżą z kart, inni z fusów czy dłoni, a specjalista tego gatunku bacznym okiem spogląda na pośladki. Jak przyznaje bohater reportażu "Super Expressu", wystarczy fotografia tylnej części ciała, ale o wiele lepsze efekty uzyskuje się przy bezpośrednim kontakcie.
Nie wiemy czy sprawia to frajdę klientkom i klientom pana Kazimierza, ale jemu samemu jak najbardziej. A przynajmniej wtedy, kiedy o przyszłość pyta młoda, zgrabna i jędrna kobieta. Okazuje się, że wróżenie z pośladków znane jest już od czasów starożytnych, a ostatnio przeżywa drugą młodość w Stanach Zjednoczonych. Nic więc dziwnego, że trafiło i do nas.
Gazeta na konsultacje wysłała 21-letnią Anię. Wystarczyło spojrzenie, by specjalista już wszystko wiedział. - Jest samodzielna, świetnie sobie radzi w stresujących sytuacjach. Może osiągnąć sukces w dowolnej dziedzinie i zostać gwiazdą. Umie się ładnie ubrać i podoba się mężczyznom. Mimo, że silnie akcentuje swoją samodzielność i niezależność, może się poświęcać i być dobrą żoną na długie lata.
Jak widzicie, to całkiem proste. Może czas pomyśleć o prywatnej praktyce w tym temacie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz