Wkrótce zostanie zaprezentowany na oficjalnej konferencji prasowej, za tydzień może zaliczyć debiut w barwach Betisu Sewilla. Damien Perquis jest zachwycony transferem z Francji do Hiszpanii.Perquis nie pęka przed Messim i Ronalod. Fot. Michał WIELGUS/SE/EAST NEWS
Betis rozpoczął sezon od zwycięstwa z Athletikiem Bilbao oraz porażki z Rayo Vallecano. Za tydzień ekipę z Sewilli czeka bój z Atletico Madryt. I wiele wskazuje na to, że w tym spotkaniu w barwach "zielono-białych" zadebiutuje Damien Perquis.
Zobacz też: Perquis kolejnym polskim piłkarzem w La Liga. Związał się z Betisem
Reprezentant Polski uzgodnił już wszystkie warunki kontraktu i wkrótce zostanie zaprezentowany na oficjalnej konferencji prasowej. Dla Perquisa występy w Primera Division będą spełnieniem marzeń. Obrońca z pewnością wyczekiwać będzie głównie na 25 listopada oraz 9 grudnia. Tego pierwszego dnia Betis zmierzy się bowiem z Realem, a drugiego z Barceloną.
Perquis będzie musiał zatrzymać najpierw Cristiano Ronaldo, a potem Leo Messiego.Zadanie arcytrudne, ale piłkarz nie pęka.
Oczywiście, że się nie boję. Ile byłby wart strachliwy obrońca? Nic. Traktuję to jako superwyzwanie. Ale wcale nie trzeba czekać na mecze z Realem czy Barcą, aby się przekonać, że w Hiszpanii obrońcy mają ciężkie życie. Tu w każdym zespole są świetni ofensywni piłkarze. Choćby w Rayo Vallecano, które ograło nas 2:1 - przyznaje Perquis na łamach "Super Expressu".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz